10 NAJPIĘKNIEJSZYCH ATRAKCJI

SÓLHRIMAJOKULL

Język lodowcowy, który można zobaczyć, dotknąć, a nawet się po nim przejść. Tu zaznaczamy oczywiście, że przejść się nie znaczy wchodzić tak daleko jak nam się podoba, wymagane są raki i wiedza o tym jak się poruszać po lodowcu. Co roku bardzo dużo naiwnych, niedoświadczonych turystów wpada do szczelin i zostaje na Islandii już na zawsze.  Spacer po lodowcu w rakach, ekwipunkiem oraz przewodnikiem kosztuje od 100 Euro za 1 godzinę wycieczki we wzwyż (koszt na rok 2018), dlatego też z niej zrezygnowałyśmy, ale zadowoliłyśmy się małą przechadzką u stóp języka lodowcowego. Ciemne zabarwienie, które widzicie na zdjęciach, nie jest brudem, a pyłem wulkanicznym. Sólhrimajokull jest fragmentem czwartego co do wielkości lodowca Islandii – Mýrdalsjökull, który dosłownie pokrywa wulkan Katla. Ostania jego erupcja miała miejsce w 1918r, ponad 100 lat temu. Naukowcy prognozują, że jego wybuchy powinny występować co 40/80 lat, więc ma już spore opóźnienie, co czyni go wyjątkowo niebezpiecznym i nieobliczalnym. Wyobraźcie sobie, co się stanie podczas eksplozji z pokrywą lodową, która zajmuje powierzchnie pół tysiąca km2, a warstwa lodu ma 700-metrów grubości ? Wiadomka, zdjęcia wyszłyby fenomenalne.

SNAEFELLSJOEKULL NATIONAL PARK

Spośród wszystkich parków narodowych, które widziałyśmy (oczywiście prócz tych w interiorze), ten zdecydowanie pobił wszystkie. Szczerze  nie miałyśmy go nawet w planach. Prócz pięknych krajobrazów wulkanicznych, kraterów oraz półwyspu, który wyglądał dosłownie jak ze scenerii filmowej, w parku widziałyśmy lisa polarnego oraz stado orek pływających przy wybrzeżu. Informacja parku jest otwarta od pn – pt  8.30 – 16, wejście jest darmowe. Nie jest również wymagany napęd 4×4.

LEIRHNJÚKUR

„Mud Peak” To aktywne tereny wulkaniczne Krafli, położone na północy przy jeziorze Myvatn. 30 lat po wybuchu obszary wulkaniczne nadal parują  i można dosłownie przespacerować się po ich gorącym podłożu. Nie mylcie tej atrakcji z Hverir bulgoczącymi siarkowymi błotami. Dotykając ziemi gołą ręką, poczujecie jej ciepło a w powietrzu unoszący się zapach siarki – zgniłego jajczyska. W mieście Myvatan w centrum informacji turystycznej otrzymacie mapę z atrakcjami i wyszczególnionymi trekkingami.

FJALLSARLÓN I JÖKULSÁRLÓN GLACIER LAGOON

Są to jeziora polodowcowe znajdujące się w południowej części lodowca Vatnajökull. Pierwsza Laguna Fjallsarlón  jest mniejsza i mniej oblegana przez turystów. 5 km obok  znajduje się  największa laguna Jökulsárlón. Łączy się kanałem z oceanem, czasami wpływają do niej Foki, które akurat udało nam się zobaczyć. Naprzeciwko laguny ku ujściu kanału znajduje się czarna plaża na, której możemy zobaczyć fragmenty odłamanych kawałków lodowca. Krystaliczne kawałki lodu na tle czarnej plaży wyglądają jak diamenty stąd też popularna nazwa  „Diamond beach”.

SELJALANDOFOSS

60-metrowy wodospad, ale to nie wysokość czyni go wyjątkowym. Polecamy odwiedzić go zwłaszcza podczas zachodu słońca, gdyż prezentuje się wtedy wyjątkowo pięknie. Wodospad można obejść dookoła dzięki wnęce w skale i podziwiać go z każdej strony. Znajduje się w południowej części wyspy.

BŁĘKITNY WODOSPAD BRUARFOSS

Naszym zdaniem jeden z najpiękniejszych wodospadów na Islandii a jest ich naprawdę całkiem sporo na wyspie. Woda autentycznie jest  błękitno – turkusowa i widok zapiera dech w piersiach. Na wodospad możemy dojść dwoma sposobami: pierwszy wjazd znajduje się przy drodze głównej, jest znak do atrakcji, trzeba jednak przejść 4 km, aby dojść, lub pokierować się według GoogleMaps, który wyprowadzi nas na tereny działkowe, gdzie dojedziecie do ala parkingu. Zobaczycie małą wydeptaną ścieżkę, tam przeszłyśmy przez krzaki i przeskoczyłyśmy przez mały płot, orientacyjnie patrząc na lokalizację, szłyśmy prosto, dotarłyśmy do małego mostku – dotarłyśmy w ciągu 15 minut do miejsca docelowego. Lokalizację znajdziecie łatwo na Google Maps, wpisując nazwę wodospadu.

DYRHÓLAEY I HAEY

Półwysep położony blisko miejscowości Vik oraz urwisko. Kierując się nawigacją, natraficie na dość stromy nieutwardzony podjazd na wzniesienie i informację o konieczności auta z napędem  4×4. Dałyśmy rade naszym Polo także śmiało i Wy dacie radę.

BORGARFJARDARHOFN

Traficie tam drogą nr 94, która prowadzi przez szczyt jednej z gór, dzięki czemu zjeżdżając w dół mamy fenomenalny widok na dolinę, później wzdłuż wybrzeża gdzie widziałyśmy wieloryby  i docelowo do uroczego portu i małego cyplu gdzie za darmo zobaczymy słynne maskonury, ponieważ tam co roku wracają na przełomie kwietnia i maja do swoich gniazd.

ISLANDZKIE SZKLARNIE

Być może atrakcja nie dla wszystkich nadto specjalna, ale dla pasjonatów fotografii z pewnością, ma niesamowity klimat. Szklarnie na Islandii ocieplane są wodami geotermalnymi, co umożliwia hodowlę wszelkich rodzajów roślin w chłodnym klimacie. Najwięcej zatem szklarni znajdziecie w okolicach, gdzie występują geotermalne tereny. My odwiedziłyśmy okolicę wsi Reykholtsdalur na zachodniej części wyspy gdzie występuje największe geotermalne źródło Islandii  Deildartunguhver.

MÝVATN NATURE BATHS

Naturalne baseny geotermalne, znajdujące się na wschodzie wyspy. Czym różnią się od słynnej Blue Lagoon? Są tańsze (bilet studencki – 85 zł) bez ograniczeń czasowych i  jest mniej osób, wielkościowio bardzo podobne. Aby mieć porównanie, wybrałyśmy się pod koniec naszej wyprawy zobaczyć Blue Lagoon czy mamy czego żałować. Kolejka do kas i natłok ludzi w basenie był przerażający, a wygląd taki sam. W dniu, w którym spędziłyśmy prawie cały dzień, relaksując się w 40 stopniach, akurat była śnieżyca, zatem idealne warunki na odwiedzenie tego typu atrakcji. Link do strony: https://myvatnnaturebaths.is/

Koszyk na zakupy