NIEOPISANE W PRZEWODNIKACH, 5 MIEJSC, KTÓRE WAS ZACHWYCI

MAGICZNE GORĄCE ŹRÓDEŁKO NA ZACHODZIE 

Historia tego miejsca jest bardzo zabawna, ponieważ na GoogleMaps jest ono zaznaczone jako „hot tubs”. Haczyk w tym, że trudniej je znaleźć jak już dojedziemy na miejsce. Na pierwszy rzut oka widzimy po lewej stronie, stojąc na parkingu pierwsze gorące źródło, które średnio zachęca do skorzystania. Mętna woda, muł, bagno i wystający hydrant – większość osób na tym etapie rezygnowała i wsiadało z powrotem do swoich aut. Aby dojść do źródełka, które widzicie na zdjęciu, z bajecznym widokiem, należy przejść się z parkingu prosto. Następnie przeskoczyć po kamyczkach rzekę i za kilkoma kamieniami, które ktoś ułożył, aby źródełko nie było nadto widoczne, znajduje się nasza mała oaza. Landbrotalaug Hot Springs. W owej małej dzikiej wannie spędziłyśmy ponad dwie godziny, wygrzewając się i podziwiając widoczki.

PUNKT WIDOKOWY NA FOKI  

Wracając z fiordów, naszą uwagę przyciągnął stolik z konfiturami stojący przy ulicy w niezabudowanym terenie. Można je kupić wrzucając do skrzynki pieniążki. Na stoliku znajdowała się też karteczka, z napisem „enjoy the view”. Kiedy się obróciłyśmy w stronę wody, wszystko było jasne. Naszym oczom ukazało się stado małych i dużych fok wylęgujących się na kamieniach. Co  roku możemy je tu spotkać. 

CAMPING Z PRYWATNYMI GORĄCYMI ŹRÓDŁAMI

Znajduje się na północy Islandii. Właściciele obiektu nie dość, że oferują nam nielimitowany gorący prysznic (w większości miejscach jest płatny od minuty) to miejsce na śniadanie urzeka nas pięknym widokiem. Jednak najlepsza kwestia to prywatny HotTube na terenie campingu za jedynie 30 zł za noc. Woda w małym baseniku miała około 40 stopni. Był to nasz najtańszy nocleg na Islandii. Camping Farfuglaheimili Tjaldstæðið (znajdziesz go na naszej mapie w zakładce sekretne miejsca).

BIAŁA TRASA

Jeżeli jedziecie na przełomie okresu zimowego i wiosennego, możecie przejechać się po prawdziwej zimowej krainie, biegnącej u szczytów kilku wzniesień. Po krótkim czasie asfalt znikł pod warstwą białego puchu, a ulicę wyznaczały drewniane paliki. Wokół roztaczała się sama biel, zlewająca się z chmurami. Nie wiem, czy tylko nam wydawało się to niesamowicie urzekające, musicie ocenić to sami. Trasa nr 61 fiordy zachodnie.

OPUSZCZONY STATEK

Jest ich kilka na Islandii. Największy znajduje się na zachodnich fiordach. Tego ze zdjęcia nie było w przewodniku  wyhaczyłyśmy go z ulicy tuż przed Parkiem Narodowym Snæfellsjökull (opisany w poście 10 najpiękniejszych atrakcji).

Koszyk na zakupy