MAZUNTE I ZIPOLITE

MAZUNTE

To małe hipisowskie miasteczko u wybrzeża Pacyfiku w stanie Oaxaca. Sama nazwa Mazunte oznacza żółwia morskiego, który jest symbolem tego miasteczka.

Zdecydowanie króluje tutaj oceaniczny klimat, jest jedna asfaltowa droga, reszta jest nieutwardzona i pokryta piaskiem. Kilka małych uliczek, dużo roślinności, palmy i pełno kawiarenek czy fancy knajpek. Nie znajdziecie tu hoteli all inclusive. 

Przed połową XX wieku nie było prawie zamieszkałe przez ludzi. Gdy rozwinął się rynek mięsa i jaj żółwi morskich w Meksyku, miasto stało się centrum polowań z własną rzeźnią. Mazunte wręcz było uzależnione od handlu żółwiami. Zabijano ok. 30 000 zwierząt rocznie. W tej chwili jest zakaz polowań na żółwie, które są chronione. Obecnie miasteczko utrzymuje się więc z ochrony żółwi oraz miejscowej linii kosmetyków.

CO ROBIĆ W MAZUNTE?

Miejsce na relax — serio, w tym miejscu po prostu warto odpocząć i poświęcić swój czas na wylegiwanie się na plaży. Czerpcie z tego miejsca jak najwięcej, stawiając na chill. 

Playa Mazunte – główna plaża w Mazunte, na której spędzałyśmy swoje poranki oraz popołudnia. Tutaj znajdziecie dobre miejsce do kąpieli w Pacyfiku oraz miejsce na krótsze spacery. Przy plaży są też bary i restauracje. Warto tu przyjść na drinka z pięknym widokiem.

Punta Cometa — to najdalej wysunięty punkt wybrzeża Oaxaki. W czasach przedhiszpańskich była to ważna lokalizacja strategiczna i rytualna. To tutaj możecie doświadczyć najpiękniejszego wschodu słońca na całym wybrzeżu, od drogi na sam cypel dojdziecie w ok. 15/20 minut. Miejscowi mówią, że lądują tu kosmici.

Playa Mermejita — plaża niedaleko Punta Comenta. Podczas naszego pobytu, praktycznie nie było tu ludzi. Przed wejściem na nią znalazłyśmy znak, iż w pobliskich wodach grasują rekiny. Często też na podłużnych plażach, które nie są w zatoce, nie wolno pływać, ze względu na wysokie fale i wciągający nurt. Odpuściłyśmy sobie więc kąpiel w niej. Warto tu wpaść na dłuższy spacer po plaży, gdyż jest ogromna.

La Ventanilla – to mała wioska bez zasięgu, która znana jest z wycieczek łódką po lagunie. Na miejscu możecie poobserwować liczne aligatory oraz iguany. Na wyspie znajdują się dwie firmy, które oferują wycieczki. Wybierzcie tę firmę, której przewodnicy są w białych koszulkach. W cenie wycieczki jest także oprowadzanie po miejscowym rezerwacie zwierząt, które z różnych powodów zostały uratowane przez organizację. Przed wyruszeniem na wycieczkę zapytajcie o przewodnika, który mówi w języku angielskim.

Koszt to 100 MXN (20 PLN). Tutaj też możecie wypuścić małe żółwiki do oceanu, za dodatkową cenę 150 MXN (30 PLN). Jest to ekoturystyka, która zajmuje się ochroną krokodyli, żółwi, jeleni oraz terenu laguny. W 2002 roku jednostka otrzymała nawet wyróżnienie od Ministerstwa Środowiska i Zasobów Naturalnych (SEMARNAT). laventanilla.com 

Playa La Ventanilla – piękna plaża na końcu wioski. Podczas naszego pobytu była praktycznie pusta. To z niej wypuszczane są właśnie żółwie do oceanu.

JEDZENIE

Maralto Cocina Artesanal – tutaj wypijecie pyszną kawkę oraz zjecie pieczywo, które jest wypiekane na miejscu. Oferują też domową granolę. Zakochałyśmy się w śniadaniowej pizzy, która była z ziemniakami, jajkiem i szpinakiem, w cenie 110 MXN (21 PLN). Miejscówka miała też dobre WiFi i była pet friendly.

Huitzili – przepyszne wegetariańskie jedzonko, możecie zjeść właśnie w tej knajpie. Ceny były wyższe, w porównaniu do street foodu w Meksyku, ale warto! Za 3 dania z napojami zapłaciłyśmy 570 MXN (114 PLN)

Restaurante los Traviesos – do tej rodzinnej knajpki wracałyśmy parę razy. Jadłyśmy tam zarówno śniadania jak i kolację. Właściciel łowi rybki sam. Filet z dodatkami warzyw i ryżu kosztował 130 MXN (26 PLN). Polecamy też tacosy z krewetkami w panierce za 120 MXN (24 PLN). Jeżeli macie ochotę na całą rybę, to też ją tu znajdziecie. Za porcję na 3 osoby z dodatkami zapłaciłyśmy 400 MXN (80 PLN).

NOCLEG MAZUNTE

Posada El Jardin

Cena za noc za pokój to 450 MXN (90 PLN). Znajdziecie tu nawet mniejszy pokój 2-osobowy za 300 MXN (56 zł).

Położony jakieś 5 minut pieszo od plaży. Nazywa się El Jardin, bo faktycznie otoczony jest liczną roślinnością. Do dyspozycji miałyśmy pokój z jednym ogromnym łóżkiem, chronionym moskitierą. A także przedsionek, kuchnie na wolnym powietrzu i współdzieloną łazienkę. Woda oczywiście była zimna tak jak w większości miejsc na wybrzeżu. Podczas naszego pobytu nie było WiFi, ale podobno monter już był umówiony.

Numery telefonów do hostów udostępniamy naszym Patronom – link patronite.pl

ZIPOLITE

Mimo wielu poleceń nam nie przypadło do gustu. Miejsce jest głównie znane z plaży nudystów, która była pierwszą taką w Meksyku. Jest to mała miejscowość, która nie targa ilości turystów, którym została obarczona. Poza tym widok hoteli wbudowanych w plażę jest bardzo częsty.

ATRAKCJE

Playa del Amor – plaża nudystów, która jest tutaj najbardziej popularna. Jest też największą plażą w centrum Zipolite.

Playa Estacahuite – mała urocza plaża w Puerto Ángel. W godzinach popułudiowych jednak bardzo tłoczno.

Santuario Playa Escobilla – ogromna plaża, na którą w miesiącach od czerwca do września tysiące żółwi przybywa, aby złożyć jaja na plaży. Co jakiś czas można na niej znaleźć martwe żółwie. Plaża jest też pełna sępów.

GASTRO

Orale Cafe – czynne od godziny 8 do 15. 

Naszą ulubiona miejscówka na śniadanie, do której często wracałyśmy. Mają chili con carne 90 MXN (18 PLN), bajgle 70 MXN (14 PLN) ni i boskie francuskie tosty z owockami 75 MXN (15 PLN).

Sal y Pimienta czynne od godziny 13 do 22.

Restauracja położona dosłownie na plaży. Mają pyszne drinki i ogromne burgery za 80 MXN (16 PLN). Dodatkowo polecamy rybkę w panierce z dodatkami 130 MXN (26 PLN) i inne rybne pozycje. Porcje są ogromne.

NOCLEG W PUERTO ANGEL

Znajduje się 5 km od centrum Zipolite w Puerto Angel na wzgórzu. Ma dobry standard. Do dyspozycji jest jeden pokój z dwoma podwójnymi łóżkami, łazienką i sporym balkonem. Dodatkowo udostępniona jest spora wspólna przestrzeń, taras, a także kuchnia.

Za osobę za noc zapłaciłyśmy 43 zł.

Link Google

Koszyk na zakupy