WAŻNE INFORMACJE ORGANIZACYJNE NA MIEJSCU I PRZED PODRÓŻĄ:

1.Wiza

Obywatele polscy udający się do Tajwanu są zwolnieni z obowiązku wizowego przy pobytach do 90 dni. Ważne jest jednak, aby paszport był ważny minimum 6 miesięcy. Osoby, które chcą zostać dłużej niż 90 dni, muszą posiadać ważną Wizę, którą uzyskać można w Biurze Gospodarczym i Kulturalnym Tajpej w Warszawie.

 

2.Waluta

Obowiązuje nowy dolar tajwański, czyli TWD. W przybliżeniu 100 TWD to 13 PLN. My wymieniałyśmy dolary amerykańskie. Najkorzystniejszy przelicznik znalazłyśmy na lotnisku. Przy wymianie 200$ prowizja wynosiła 20 TWD = 2,60 PLN. W bankach prowizja wynosiła zazwyczaj 1%. Kantorów nie brałyśmy pod uwagę.

Dla przykładu kilka cen produktów:

 

  • Woda – 1,95 zł

  • Ogromna zupa na 3 osoby – 21,45 zł

  • Mleczna herbata – 3,25 zł

  • Bułki z mięsem i szczypiorkiem- 7,15 zł

  • Cappucino – 8,45 zł

  • Sushi jedna sztuka – 1,3 – 2,6 zł

  • Makaron ryżowy z warzywami – 3,9 zł

  • Małe pierożki – 1,3 zł za sztukę

  • Piwo w puszce  – 4,55 zł

 

3.Karta SIM z Internetem 

Na miejscu korzystałyśmy praktycznie cały czas z Google Maps, który wyznaczał nam trasy dojazdu transportem publicznym (metro, lokalne autobusy, pociągi + pokazuje również cenę biletów danego przejazdu). Kupno karty z Internetem było praktyczne i niezbędne. Na lotnisku w hali wylotów, przy okrągłym stole znajdziecie stanowisko ze sprzedażą kart. Za 350 TWD, czyli 45 zł miałyśmy przez 7 dni nieograniczony dostęp do Internetu. W cenie było również kilka „kredytów” na połączenia telefoniczne za granicę. Jednak o tym, że przed wybranym numerem należy wpisać +1 dowiedziałyśmy się, zgłaszając niedziałające połączenia wychodzące w dniu wylotu. 

 

4.Transport

Tak jak już powyżej wspominałyśmy najłatwiej poruszać się z aplikacją Google Maps. Bez problemów wyznaczy Wam trasę w mieście (autobusem, metrem), trasę pociągiem między miastami, pokazując jednocześnie koszt biletu. Nie opłaca się kupować jednorazowych biletów w maszynach (tak zrobiłyśmy za pierwszym razem, jadąc z lotniska do centrum Tajpej – automaty z napisem „single ride”). Najtańszą alternatywą jest karta „Yoł Yoł”.

Po pierwsze – kartą można płacić prawie za wszystko: za autobus, pociąg, metro, za wejścia do różnych atrakcji takich jak zoo, wjazd gondolką, muzea czy parki narodowe – duża oszczędność czasu.

Po drugie w wielu miejscach dzięki posiadaniu i płatności kartą otrzymałyśmy rabat.

Kartę możecie zakupić w sklepie FamilyMarkt za 100 TWD (13zł) i na bieżąco doładowywać w większości sklepów spożywczych czy punktach turystycznych.

5.Wynajem skuterów

W Tajpej i Kellung miałyśmy problem, aby wynająć skutery, ponieważ były stacje samoobsługowe takie jak u nas w Poznaniu z rowerami. Ściągamy aplikacje, skanujemy prawko, płacimy i korzystamy. Niestety w Tajwanie nasz AppStore nie zezwalał na ściągnięcie aplikacji tajwańskich. Zawsze jeśli chcemy pobrać aplikacje należące do danego kraju, należy na AppStore zmienić region. Aplikacja nazywała się Zocha GoGoro. Szukałyśmy innych prywatnych wypożyczalni niestety z marnym skutkiem. 

W Taroko udało nam się wynająć skuter u prywatnego kolesia, bez prawka. Więcej info znajdziecie w tym wpisie.

 

6. Lockery – bez problemu z dużym bagażem

Na każdej stacji metra znajdziemy szafki, w których możemy przechować nasz bagaż na dłuższy czas. Dostępne są dwie wielkości szafek. Mała kosztuje 10 TWD (1,3zł) za godzinę i mieści się do niej jeden duży plecak turystyczny, oraz duża za 20 TWD (2,6zł), do której zmieściłyśmy 3 nasze bagaże główne i jeszcze zostało trochę miejsca. Możemy płacić w automacie gotówką albo kartą (również yoł yoł). Opłacamy pierwszą godzinę, dostajemy bilet z kodem, a po powrocie dopłacamy za kolejne godziny. Rzeczy możemy zostawić nawet do 24h.

Koszyk na zakupy