KILKA SŁÓW O NASZEJ EKIPIE

KIM JESTEŚMY ?

Najważniejszą rzeczą, którą musicie o nas wiedzieć to fakt, że jesteśmy pracowite, pełne pasji, samodzielne, odważne i sprytne 26-letnie dziewczyny podążające zgodnie ze swoją wolą, nigdy wbrew sobie. Każda z nas ma ogromne poczucie własnej wolności, kierujemy się osobistymi wartościami, i normami dlatego śledząc naszą podróż przez życie, musicie być świadomi, że nigdy nie będziemy robiły, postępowały i pisały tego co wypada i co inni ludzie uważają za słuszne. Gdyby tak było, nie osiągnęłybyśmy najważniejszego – szczęścia, które osiągamy, podążając własną drogą. 

ALEKSANDRA

Od strony technicznej jestem osobą, która poradzi sobie ze wszystkim. Wystarczy drobna rada, filmik instruktażowy na YT, parę przeczytanych poradników, by ogarnąć temat i stworzyć coś wyjątkowego. Tak też właśnie powstała ta strona internetowa, po której właśnie surfujecie.

Na wyjazdach robię zdjęcia Canonem 80D i używam 2 obiektywów stałki Canon 24mm f/2.8 oraz zoom Canon 55-250mm f/4-5.6. Latam też dronem Mavic Mini 2 który zmienił totalnie moją perspektywę i wyczucie stylu przy robieniu zdjęć oraz zmotywował do kręcenia filmów.

Zdecydowanie, do życia codziennego potrzebuje adrenaliny i wyzwań. Odkrywanie nowych nietuzinkowych miejsc i zapisywanie ich na kliszach aparatu daje ogromną frajdę i prosi się więcej. Uwielbiam zmieniać otoczenie i czasem nie potrafię się zatrzymać w jednym miejscu, by dać sobie luz i odpocząć. Myślę pozytywnie, czasem nie potrafię określić zagrożenia, co mnie pcha jeszcze mocniej do osiągania swoich celi.

Z zawodu, jestem ratownikiem medycznym a umiejętności i doświadczenie, które zdobyłam dodają mi dodatkową pewność w każdej podróży

JULIA

Zdecydowanie nie ma jednego słowa, które opisałyby moją osobę. Dlaczego? Bo jestem człowiekiem wielu talentów i zainteresowań. Jedni nazywają mnie człowiekiem od zadań niemożliwych, inni natomiast człowiekiem orkiestrą. Ja uważam, że jest to po prostu mój otwarty umysł na wszelkie możliwości oraz niepoprawny optymizm. Uwielbiam podróżować, robić zdjęcia, ale też organizować imprezy okolicznościowe, pisać teksty czy zagłębiać się w tematy prawnicze. Kocham poznawać nowych ludzi, kultury oraz oczywiście nowe smaki. Jestem otwarta i towarzyska, a swoją pozytywną energią zarażam innych. Zajawka na podróżowanie i odkrywanie nowych miejsc była w moim sercu od zawsze. Dlatego mimo szeregu różnych ograniczeń przez swój spryt zawsze znajduje awaryjne wyjścia z sytuacji. Fotografuję moim staruszkiem Canonem 500D, który dostałam na prezent gwiazdkowy w gimnazjum. Wracam z każdej podróży z milionem zdjęć, które uwielbiam oglądać.

Z zawodu jestem prawnikiem, a żeby studia nie były zbyt nudne, to magisterkę pisałam o seryjnych mordercach. Prawo jest częścią mnie i znacznie ułatwia mi życie codzienne. Zdecydowanie nie ograniczam się do jednego kierunku działania. Zostawiam sobie przestrzeń na działanie w tej dziedzinie, która jest dla mnie w aktualnym momencie komfortowa. Polecam każdemu!

LAURA

Moja samodzielna przygoda z podróżami zaczęła się  w liceum, gdzie poznałam Julię i razem pojechałyśmy pociągiem z Poznania do Pragi. Później na studiach poznałam Olę i już po 1 roku studiów wyjechałyśmy razem na miesiąc do Indii. Co roku kontynuowałyśmy tę tradycję, jeżdżąc coraz dalej. Uwielbiam robić zdjęcia swoim 10-letniego Nikonem, którego dostałam od mamy w wieku 15 lat i od tamtej pory jestem samoukiem fotografem. 

Oprócz tego uwielbiam robić zdjęcia z drona. Po babci jestem duszą artysty i odnajduje przyjemność z wszelkiego rodzaju zajęć pobudzających kreatywność. Mam wrażliwe zmysły a co za tym idzie, uwielbiam delektować się widokami, muzyką klasyczną zapachami no i jedzeniem. Uwielbiam gotować. Odkrywanie lokalnych knajpek czy bazarów to jest coś, co sprawia mi cholerną przyjemność i podróże zdecydowanie pozwalają mi z tego czerpać garściami. 

Najlepiej się czuje w otoczeniu przyrody, kocham naturę i długie spacery z naszymi psiakami. Jestem zabawna, pewna siebie i otwarta- nigdy nie kończą mi się tematy do rozmów. Z zawodu jestem ratownikiem medycznym. Podczas podróży zajęłam się pisaniem i takim sposobem stałam się copywriterką. Kocham surfing i rolki!

USHI

Śmiało możemy powiedzieć, że to nasze 9 kg szczęścia. W kwietniu 2020r został zaadoptowany przez Laurę i Olę. Kiedy pandemia Cov-19 nas ograniczyła i nie mogliśmy wyjechać na Madagaskar, w drzwiach naszej wspólnej (jeszcze wtedy) kawalerki stanął ten pocieszny kundelek. Wypełnił wtedy nasz każdy dzień lockdownu. Dzięki niemu nie popadliśmy w pracoholizm (który w naszym zawodzie wtedy kwitł) i odkryliśmy przyjemność w codziennych spacerach i odkrywaniu okolic Poznania.

Mimo swoich lęków, bo, za szczeniaka był bity i trzymany przy budzie na łańcuchu, z nosem w dole i ogonem w górze podąża każdego dnia wiernie za nami.

Ushi zdecydowanie jest taki  jak my i lubi poznawać nowe zapachy i miejsca. Nie straszne mu długie podróże w aucie, uwielbia spać w namiocie, zwijając się w kłębek i wtulając w nasze nogi w śpiworze. Exploruje z nami świat, hasając po górskich szczytach jak kozica, i zjeżdżając po śniegu, pływając w kajaczku, czy wygrzewając dupke, na piasku przy szumie wody. Zwiedził z nami już 13 krajów!

PUERTI

Przybłąkała się do nas w Meksyku w Puerto Escondico, mieście, które na dwa miesiące stało się naszym domem. To na jego cześć ją nazwałyśmy. Była w opłakanym stanie, miała zaledwie 8 tygodni. Wychudzona, wygłodniała, ledwo dawała rade chodzić, na skórze miała pełno ran. 

Nie miałyśmy serca, ją zostawić ulica to była równoznaczna z wyrokiem śmierci. Dostała swój garnek, w którym spała, swój pierwszy kocyk i gryzaka. Pierwsze noce były nieprzespane, maluch wymagał ciągłej opieki. Musiałyśmy jej znaleźć dom przed wylotem. W głębi duszy jednak  wiedziałyśmy, że już go znalazła.

Kupiłyśmy jej bilet od Kanady, po lepszą przyszłość, gdy wiedziałyśmy, że w Meksyku nie ma dla niej szans. Cały czas się wypierając, że szukamy jej domu. 

Od początku Puerti nas wybrała, a to była tylko kwestia czasu, żebyśmy to zrozumiały. I takim sposobem Laura i Ola zdecydowały się na adopcję drugiego psiaka. 

Każda z nas jest zupełnie inna, a co ciekawe każda z nas ma cechy lidera. Jakim więc cudem się dogadujemy i co nas łączy? Pasja do fotografii i podróży, umiejętność dostosowania się do ciężkich warunków, niewygórowane potrzeby i standardy podczas podróży, elastyczność i najważniejsze – ŚWIADOMOŚĆ. Ciężka praca, którą każda z nas wykonała nas sobą i swoimi emocjami to element, który sprawia, że jesteśmy naprawdę mocną ekipą do podróżowania. Plan wyprawy tworzymy wspólnie, słuchając się wzajemnie, ceniąc swoje uwagi i nie bojąc się produktywnej krytyki. Tak samo jak podczas budowania kolejnych wpisów na bloga. Cieszymy się z wzajemnych sukcesów, a zazdrościmy w zdrowy sposób, wspieramy podczas chwil zwątpienia – bardziej niż w marzenia zaczęłyśmy wierzyć w siebie.

Z podróżniczymi pozdrowieniami
Aleksandra, Julka, Laura, Ushi i Puerti. 

Koszyk na zakupy