CERTYFIKAT ESA

CZĘŚĆ II
PIES JAKO ESA, CZYLI EMOTIONAL SUPPORT ANIMAL

Ważne! Każda z linii lotniczych ma swoje własne warunki przewozu psa jako ESA. Niektóre linie wymagają potwierdzenia specjalnego szkolenia, które przeszedł nasz pupil a inne jedynie list od psychiatry. Niestety na przestrzeni czasu wiele linii lotniczych zrezygnowało z ESA. Warto więc sprawdzić, które z destynacji oraz linii lotniczych najbardziej Tobie pasują.
Sprawdziłyśmy dla Was jakie linie dopuszczają możliwość wyprawy ze zwierzakiem jako ESA. Poniżej znajdziecie linie lotnicze wraz z linkami bezpośrednio do info o ESA:
– AeroMexico
– Volaris
– VivaAerobús
– Norwegian Air
– Air China (loty z i do USA)
– Latam Airlines (międzynarodowe loty z i do Meksyku czy Kolumbii)
– Singapore Air
– Australia Virgin
– AirTransat

Te linie lotnicze były zweryfikowane przez nas w marcu 2022 roku. Przed wykupieniem biletu, sprawdzcie czy polityka ESA jest nadal aktualna.

JAK OGARNĄĆ ESA?

My wybrałyśmy linie lotnicze Aeromexico. Ushi leciał na pokładzie samolotu za darmo. Zwierzak przez całą drogę musi być zapięty na smyczy. Na ten lot potrzebne były poszczególne dokumenty:

1. Najważniejszym dokumentem jest list od psychiatry (ESA Letter), który potwierdza, że zwierzak jest Twoim niezbędnym, psychicznym wsparciem emocjonalnym podczas lotu. W wymaganiach co do treści listu było: wskazanie konkretnej jednostki chorobowej czy zaburzenia psychicznego, z którym zmaga się osoba lecąca z ESA, oraz potwierdzenie, że jest pod opieką specjalisty. Coraz więcej linii lotniczych wymaga listu od lekarza psychiatry, odrzucając listy od psychologów bądź psychoterapeutów. Tutaj warto zaznaczyć, że znalezienie psychiatry w Poznaniu, który wystawi ESA Letter, nie było zbyt łatwe. W naszym przypadku prośbę podparłyśmy zaświadczeniem od psychoterapeutek o uczęszczaniu na terapię. Należy również pamiętać o przetłumaczeniu zaświadczenia na język angielski przez tłumacza przysięgłego.

2. Historia szczepień psiaka.

3. Szczepienie na wściekliznę, wykonane nie wcześniej niż 30 dni przed wylotem.

4. Certyfikat zdrowia psa — wydany 5 dni przed wylotem przez weterynarza.

5. Prośba o ESA podczas lotu — przy kupnie biletu nie ma opcji zaznaczenia lotu z ESA. Prośbę wysyłamy elektronicznym formularzem na stronie linii, która realizuje dany przewóz. Wniosek należy wysłać najwcześniej 48 godzin przed wylotem. Przewoźnik ma 36 godzin na wydanie oficjalnego zezwolenia na lot psa na pokładzie samolotu. W formularzu wystarczyło wpisać dane lekarza weterynarii, który opiekuje się naszym pupilem (jest w paszporcie podany jako lekarz prowadzący). Dodatkowo należało dołączyć plik ze skanem listu od psychiatry oraz podać swoje dane osobowe. Przy spełnieniu wszystkim wymagań według wewnętrznego rozporządzenia linii lotniczej w 100% wnioski zawsze są rozpatrzone pozytywnie.

CZĘŚĆ III
SAMOPOCZUCIE I ZDROWIE NASZEGO PSA PODCZAS LOTU.

Wiele zależy od nas, jak nasz pupil zniesie tego rodzaju podróż. Zależy to przede wszystkim od tego jak przygotujemy swojego psa na takie okoliczności. Jeżeli na co dzień pies boi się głośnych dźwięków, ludzi, nigdy nie był w miejscach zatłoczonych takich jak centrum handlowe, może być mu ciężko znieść wszystko za jednym razem. Warto rozważyć i pomyśleć nad tym ile nasz pies ma tego typu bodźców w życiu codziennym i co może stanowić dla niego wyzwanie. Oczywiście warunków podczas lotu nie jesteśmy w stanie odtworzyć w żaden sposób. Możemy za to przygotować psa na ruchome schody, hałas, tłum, ciasną przestrzeń czy nauczyć go umiejętności długiego wypoczynku.

W naszym przypadku ćwiczyłyśmy spacery w różnych miejscach publicznych takich jak centra handlowe, jazda tramwajem, autobusami czy spacery w sklepach budowlanych. Ushi miał też za sobą kilkunastogodzinne wyprawy autem na przykład do Włoch czy Słowenii. Dzięki temu nauczył się odpoczywać i spać podczas podróży i tak też było w przypadku lotu samolotem. Zawsze kiedy gdzieś idziemy czy jedziemy z Ushim zabieramy mu jego kocyk i zabawkę. Faktycznie kojarzy już to z miejscem odpoczynku, dlatego warto zatroszczyć się o takie detale. Najbardziej wartościowym doświadczeniem, które według nas najbardziej się przydało podczas lotu, była wcześniejsza współpraca z behawiorystą. Konsultując z nim lot zalecił nam dodatkowo zastosowanie ziołowego preparatu Zylkene kilka dni przed wylotem. Ciężko nam stwierdzić czy leki miały rzeczywisty wpływ na wyjątkowo dobre samopoczucie naszego psa podczas lotu. Nie zauważyliśmy zmian w jego zachowaniu przed lotem, jak już zaczęliśmy suplementację. Ani razu nie szczeknął, nie piszczał, spał podczas startu, był spokojny podczas lądowania.

Częstym problemem i pytaniem jest również, jak pies wytrzyma tyle godzin bez toalety. Musimy przyznać, że pod tym kątem miałyśmy naprawdę farta i Ushi nigdy nie załatwił swojej potrzeby w domu czy innym pomieszczeniu. Raz czy dwa razy zostawiliśmy go na 12h i też nie było z tym problemu. Mieliśmy pewność, że nie zrobi tego w samolocie i tak też wytrzymał 15 godzin. Innym rozwiązaniem mogą być podkłady higieniczne i nauczenie psa załatwiania na nich swojej potrzeby. Oczywiście przed lotem obowiązkowo należy zabrać psa na spacer.

Koszyk na zakupy